KOŁO  ŁOWIECKIE "HUBERT"  ŚWIEBODZIN

      Pod względem pozyskania sezon 2013/2014 należy uznać za szczególnie udany i rekordowy, jeżeli chodzi o dziki.
   Pozyskaliśmy 213 dzików ( absolutny rekord w historii koła), 10 jeleni- byków, 8 łań, 4 cielaki oraz 27 kóz, 27 rogaczy oraz 11 koźlaków. Pierwotny plan pozyskania zakładał zdjęcie z planu 160 dzików oraz 8 jeleni byków. W związku z dużym przyrostem dzików oraz migracją jeleni na nasze tereny okazało się to o wiele za mało. Łowczemu udało się wynegocjować z Nadleśnictwem dodatkowe 2 byki oraz 40 dzików. Wszystko to ma związek z dużymi szkodami wyrządzanymi na polach naszego obwodu przez te właśnie gatunki.
Skutki bytowania jeleni odczujemy powtórnie w następnym sezonie przy płaceniu odszkodowań dla rolników. W tym roku zapłaciliśmy ponad 60 tysięcy szkód i nikt nam do tego nie dopłacił nawet groszówki……
      Tak czy inaczej trzeba znaleźć dodatkowe źródło finansowe na szkody łowieckie.
Polowanie dewizowe nie zawsze może zabezpieczyć całe potrzeby finansowe koła.
W związku z tym sensowne wydaje się zorganizowanie zbiorowego polowania dewizowego na 2 dni. Ma to sens finansowy, można zarobić o wiele więcej zwłaszcza wtedy, kiedy polowania takie zrobimy dzień po dniu.
     Trudności organizacyjne będą o wiele większe, ale takie wyzwanie może się opłacić.
Część rogaczy w sezonie 2014/2015 już została sprzedana i czeka w łowisku. Wszystko razem powinno dać jakąś ulgę w postaci pewniejszej płynności finansowej koła.
    Wszystko ładnie i pięknie, Zarobimy na szkody, wypłacimy rolnikom i co dalej?
Czy o to tutaj chodzi w łowiectwie, aby martwić się tylko tym żeby zadowolić rolników ?
Powoli dochodzi do tego, że nie zostawiamy już żadnej frajdy i przyjemności polowania dla siebie. Rolnicy chcą, żeby im pilnować pól, budować ogrodzenia, płacić odszkodowania i nie wszyscy chcą współpracować przy ochronie pól przed zwierzyną.
Armatki hukowe, które wystawialiśmy w tamtym roku na pola trochę pomogły, ale zwierzyna przyzwyczaja się do huku i przestaje się tym przejmować. W tym roku dokupimy następne 2 armatki, zawsze to coś….
     Rzepaki są poważnie zniszczone i nie wszystkie w całości odbiją na wiosnę. Niektóre pola wyglądają już jak boiska. Kto zapłaci ? My. Pól nie ogrodzimy, a skoro są takie szkody to znaczy, ze teoretyczna pojemność łowiska nie za bardzo pasuje do rzeczywistości. Kto płaci ten stara się zminimalizować wydatki i ma do tego prawo. Drastycznie spadła cena zwierzyny w skupie-praktycznie to nasz jedyny stały dochód. Dochody maleją, koszty rosną.
Państwo opuściło myśliwych w tych trudnych chwilach. Obwiniają nas nawet za to, że dziki weszły do miast.
       Czy po to wstępuje do koła nowy myśliwy, żeby jego głównym zadaniem było pilnowanie pół rolnikom? Wszystko coraz silniej opiera się na pieniądzu. Gdzie te czasy, kiedy za szkody płaciliśmy 5 %, resztę pokrywało państwo.
      Wracając do tematu: polowania zbiorowe różnie się udały. Były chude i były też tłuste. Kolejna nauczka to taka, że nie ma sensu zaczynać z polowaniami zbiorowymi za wcześnie. Pierwsze polowanie dowiodło tego dobitnie: w każdym miocie samochody i grzybiarze. Brak zwierzyny. Wspomnienia z polowania to spotkanie z Kolegami i dobra zupka.
Poniżej tabelka z wynikami polowań zbiorowych.
 
 Polowania indywidualne tak jak zawsze z różnym skutkiem.
Rekordzista pozyskał 30 dzików, 4 myśliwych pozyskało po 20 dzików i więcej. Byli też tacy Koledzy, którzy tradycyjnie maja na koncie „ zero” zwierzyny. Tak jak w każdej dziedzinie życia: są aktywni i Ci mniej aktywni…..
    W każdym razie kto chciał i miał czas to mógł sobie popolować do bólu.
W następnym sezonie plany zakładają jeszcze większe pozyskanie- szczególnie dzików oraz jeleni. Obawa przed pomorem dzików spędza sen z powiek weterynarzy oraz między innymi myśliwych. Ceny mogą znacznie się obniżyć, popyt na dziczyznę będzie kluczowy dla kół łowieckich.
31.03.2014
Darz Bór
Andrzej Sidoruk

Podsumowanie sezonu 2013/2014

aktualności 

Projekt i administracja   Andrzej Sidoruk