KOŁO  ŁOWIECKIE "HUBERT"  ŚWIEBODZIN

Polowanie Wigilijne

Wigilia 2018

 

      Polowanie Wigilijne jak zawsze odbyło się 24 grudnia. Niektóre koła organizują polowania w soboty lub niedziele, my zawsze wynosimy się rano w Wigilię  z domu, aby nie przeszkadzać w świątecznych przygotowaniach. ;-)

 

             Według planu polowań Zarząd sam zobligował się do przygotowania całego spotkania i tak się stało. Prowadzący : Adam Didyk oraz Marek Heluszka przepędzili w sumie 3 mioty.

   Ponieważ było to polowanie uroczyste, trzeba było skończyć w miarę wcześniej , aby był czas na złożenie sobie życzeń przy opłatku oraz spożycie świątecznych potraw.

     Pierwszy miot obstawiono na rejonie zwanym '"Trójkątem". Niestety naganka oraz psy nie znalazły tutaj zwierzyny innej niż kozy. Nikomu to jednak nie przeszkadzało ponieważ każdy myślami był już przy wigilijnym stole.

Nazwa" Trójkąt" wzięła się po prostu z faktu, że rejon ten ograniczony jest 3 drogami i ma kształt mniej więcej trójkąta. W środku znajdują się różne oczka wodne , małe jeziorko i dosyć duże doły, które w dawnych czasach stanowiły idealne miejsce schronienia dla zwierzyny, która chętnie i zawsze zalegała w gęstych młodnikach z dala od wiatru i hałasu. Dzisiaj młodniki wyrosły i trzeba czekać na następną zmianę.

     Wracając do polowania, drugi miot okazał się pusty, dopiero następny okazał się być bardziej  dzikodajny i tutaj Święty Hubert pozwolił kilku Kolegom pooglądać dziki, a niektórym nawet strzelić. Jednak tylko niektórym z niektórych pozwolił zrobić to skutecznie.

    Miotem tym była " Granica". Miot znajdujący się w sąsiedztwie autostrady, nazwany tak po prostu z racji położenia przy granicy z sąsiednim kołem "Ponowa" Skąpe.

   Po obstawieniu i ruszeniu naganki wydawało się , że nic już nie przebije hałasu przejeżdżających autostradą samochodów.

 Pod koniec jednak ktoś na czele miotu otworzył ogień i tak się zaczęło. Dziki zalegały na końcu miotu w dość gęstym młodniku. Zostały praktycznie rozgonione na wszystkie linie i w zasadzie na każdej z nich ktoś gubił gorące łuski w trawie. Trzeba było tylko umieć odróżnić  dziki pancerne od tych nieosłoniętych. Ci którzy celowali do tych pierwszych nie mogli liczyć na indywidualne zdjęcie przy pokocie.

      Skutek końcowy to trochę emocji i pozyskane 4 dziki.

 

     W tym miejscu prowadzący zakończyli tę część polowania i wszyscy udali się do stolika w celu kontynuacji spotkania.

 

  Na pokocie ułożono 4 dziki. Królem polowania ogłoszono Stefana Pniewskiego, wicekrólem Zbyszka Borkowskiego. Dziki pozyskali jeszcze : Sławek Janicki oraz  piszący te słowa Andrzej Sidoruk.

 

 Następnie po odegraniu niezbędnych sygnałów i oddaniu hołdu upolowanej zwierzynie przystąpiono do składania wzajemnych życzeń i dzielenia się opłatkiem.

Wspaniałe potrawy wigilijne widoczne na zdjęciach przygotował wspólnie z żoną  i Markiem Heluszką nasz stażysta Artur  Szeremeta.

 

Darz Bór

Andrzej Sidoruk

Projekt i administracja   Andrzej Sidoruk